31 lipca 2010
W dniu 27 lipca 2010, w 46 numerze Radomskiego tygodnika "Oko na miasto" ukazał się artykuł o naszej adopcyjnej bulterierce Pusi.
Witam. Jestem Pusia 4-letnia bullterrierka, której marzeniem jest znalezienie swojego miejsca na ziemi. Myślę, że jestem poniekąd szczęściarą, bo kolejny raz dostałam szansę, by dotrzeć do Ciebie, abyś mógł poznać moją historię. Kiedyś miałam dom, moje szaleństwa śmieszyły mojego Pana do łez. Byłam jego najlepszym przyjacielem pomimo zniszczonych butów i pogryzionej nogi od stołu. Sypiałam w jego łóżku z nosem wtulonym w jego ramię. Zawsze zwierzał mi się ze swoich myśli i pragnień. Chodziliśmy na długie spacery. Zawsze cierpliwie czekałam aż wróci z pracy. Pewnego dnia mój Pan poznał kobietę. Oto ona jego żona. Wprowadził ją do naszego domu a ja okazałam jej szacunek i posłuszeństwo. On był szczęśliwy, więc ja też. Kiedy w domu pojawiły się dzieci byłam zafascynowana ich zapachem i tak jak mój Pan, chciałam się nimi opiekować. Nie rozumiałam dlaczego coraz więcej czasu spędzam odizolowana. Dzieci rosły, wsadzały palce w moje oczy i uszy, całowały w czubek nosa. Mój Pan dostał propozycję nowej pracy, nowe mieszkanie, nowe życie, aż w końcu stałam się zbędna. I wyjechaliśmy na przejażdżkę. Wtedy nie wiedziałam, że jest to nasza ostatnia wyprawa. Schronisko pachniało brakiem nadziei i strachem wszystkich psów i kotow. Mój Pan odciągnął ode mnie swojego synka, który kurczowo zaciskał paluszki na mojej obroży. Martwię się o niego. Dostał wtedy piękną lekcję przyjaźni, lojalności, miłości, odpowiedzialności i szacunku dla życia. Unikając mojego wzroku poklepał mnie i odszedł. Nie chcę wspominać czasu spędzonego w schronisku. Opiekunowie robią wszystko co mogą, ale ciężko jest opiekować się liczbą ponad sześciuset psów. Obecnie przebywam w domu tymczasowym i marzę o domu i o człowieku, którego mogłabym kochać. Jeśli nie możesz mnie przygarnąć do swojego domu wejdź na stronę http://www.sos-bullterrier.pl/psy-w-potrzebie/adopcje-wirtualne.html i otocz opieka wirtualną mnie bądź innego bullka w potrzebie. tel.513-123-061















